Magda Ludwińska

Utwórz swoją wizytówkę

Skopiuj CSS
RSS
czwartek, 25 czerwca 2015
Przeprowadzka

I nadszedł ten moment w którym  i ja przenoszę się do nowego bloga! 

Nic nie usuwam, wszystkie moje zdjęcia zostają. Można śmiało oglądać!

 

Od dzisiaj zapraszam na nowy blog: http://postawx.blogspot.com/

18:26, mmaadzik
Link Dodaj komentarz »
Przeprowadzka

I nadszedł ten moment w którym  i ja przenoszę się do nowego bloga! 

Nic nie usuwam, wszystkie moje zdjęcia zostają. Można śmiało oglądać!

 

Od dzisiaj zapraszam na nowy blog: http://postawx.blogspot.com/

 

18:25, mmaadzik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 października 2014
Za dużo na raz...

Ten post miałam ochotę rozłożyć na 3 różne posty no ale będzie o wszystkim w jednym :)

To zacznijmy od początku: od wyszywania skutecznie odciągnęło mnie szydełkowanie :) w końcu się przełamałam i spróbowałam swoich sił w tej kategorii i wbrew moim obawom nie było najgorzej :) stwierdziłam że nie będę się bawić w robienie kilometrowych łańcuszków czy słupków i półsłupków, postanowiłam zabrać się za małe wzorki żeby chociaż się podstaw nauczyć. I tak oto powstały moje miniaturki

I było jeszcze kilka maleństw ale były tak okropne, że szkoda pokazywać :D

Po kilku mniejszych wzięłam się za coś większego, chustę. Włóczki nie są  nówki tylko starsze które kiedyś dostałam, więc robię z tego co tak naprawdę mam. Ale myślę że jak na naukę to dobry start. Niczego więcej mi nie trzeba. Chusta będzie niebiesko siwa :P  ponieważ tylko jeden kłębek miałam niebieskiej włóczki. Już ręka mi się wyrabia powoli. Już widzę swoje niedociągnięcia na tej chuście. No cóż nie będzie idealna, ale jak na początek nie jest zła ( tak myślę )

już chusta jest dosyć spora. Na ramiona można ją zarzuć.Końca roboty nie widać. Ale powiem wam ciekawostkę że z 5 razy prułam nim ogarnęłam jak mam robić żeby wychodził trójkąt z tej chusty hahaha tak wiem gamoń ze mnie

 

Ale czas mnie nagli więc odstawiam na chwile szydełko ( w tygodniu hafty, w weekendy szydełko) i nadrabiam świąteczne prezenty 

 

I na koniec trochę ładniejsze zdjęcie ale muszę się pochwalić ! DRUGI w moim życiu znaleziony PRAWDZIWEK ( w moich lasach rzadko spotykane)

10:13, mmaadzik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 września 2014
Jesienny czas

Jesień zbliża się coraz większymi krokami. Ja już niestety wylądowałam z przeziębieniem w łóżku. Ale nim mnie dopadło zdążyłam zakupić mulinę i wziąć się do pracy. Zdjęcia na razie nie pokaże bo chce więcej tła zrobić. W planach miałam ukończenie któregoś z  zaległych haftów, albo chociaż zacząć, któryś z zestawów ale zdecydowałam że zacznę już wyszywać prezenty świąteczne. DO zrobienia mam  minimum dwa obrazki. A  dlaczego minimum? Bo zastanawiam się nad dwoma innymi ;p Ale priorytet mają tutaj te dwa. Jeden na czarnej kanwie ( Akt który będę już robić po raz trzeci) czyli specjalna prośba rodziców, o którą prosili chyba 2 lata temu ;p oraz prezent dla przyszłej teściowej obraz Błogosławionego Jana Pawła II. Wygrzebałam z mojej sterty czasopism stary numer Igą Malowane ( dokładnie grudzień 2011) zeskanowałam sobie i wzięłam się do roboty. Pozamieniałam troszke, tło zamiast w krzyżykach to robię w półkrzyżykach bo bardziej takie cieniowane tło mi pasuje :) zdjęciami pochwale się jak już nabierze obrazek delikatnego zarysu :D

11:12, mmaadzik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 września 2014
Grzybobranie

Sezon na grzyby w tym roku zaczął się wyjątkowo szybko :) bo aż pod koniec sierpnia! Zwłaszcza że nigdy w sierpniu nie chodziłam na grzyby!

A uwielbiam chodzić na grzyby! Dzisiaj zamiast wyszywanek pochwale się zbiorami jakie udało mi się w ciągu kilku wypadów do lasu nazbierać:D ilość wiader zależna od ilości osób które się ze mną wybrały ;)

Pierwszy sierpniowy wypad nie był jakiś szałowy ale jednak zawsze grzybek to grzybek

Natomiast na drugi dzień istne szaleństwo:

Kolejny także był udany

I moje piękne wiadro grzybów z jednego z wypadów

I jeszcze kilka wiader :)

I jeszcze takie

Hihihi prawie przez tydzień dzień w dzień jeździłam do lasu :) Nie zawsze pamiętałam o zdjęciach :) Ale takiego nie mogłam ominąć ( zapomniałam przekręcić no ale tak też jest ładnie :D )

Jutro też z rana śmigam do lasu! Uwielbiam chodzić po lesie i zbierać grzyby! Ahhhhh i ten cudowny zapach suszonych grzybów unoszący się w domu! To cały urok jesieni, mimo iż jesieni nie znoszę ale takie odstępstwa ubóstwiam wręcz! 

19:09, mmaadzik
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 sierpnia 2014
Uratowana

Udało mi się jakoś pozbyć tych żółtych plam z kanwy! Odrobina Vanisha ( nie do kolorowego ale do białego) i zeszło. Niestety nie obyło się bez uszczerbku. Lekkie odbarwienie czarnej muliny ale to niewielka cena jaką zapłaciłam za całą akcję czyszczenia :)Hafcik już złożony do szuflady i cierpliwie czeka na oprawę :) 

18:31, mmaadzik
Link Komentarze (3) »
środa, 20 sierpnia 2014
A miało być tak pięknie.....

No właśnie miało...

Ale zacznijmy od początku tej nieszczęsnej historii...

Udało mi się skończyć jeden z moich obrazków czyli dawno oczekiwany zestaw "Z wachlarzem"

Obrazek dopieszczałam w ostatnie detale wczoraj w nocy, ze zdjęciem czekałam do rana żeby wyszło tak jak w rzeczywistości wygląda w świetle dziennym. I tak oto jak cudeńko wygląda:

Kilka zbliżeń:

Obrazek nawet trochę pozamieniałam fryzurkę bo tak mi bardziej jakoś pasowało niż w oryginale, zmiana niewielka ale jak dla mnie duża różnica jest ;) spostrzegawcze osoby znajdą zmianę

Wszystko szło zgodnie z planem i już zadowolone szłam przeprasować do końca obrazek żeby przezimował spokojnie w szufladzie do czasu gdy urządzę mieszanie i będę mogła dopasować ramki do mebli i całościowego wyglądu pokoju.

I wszystko byłoby idealnie gdyby nie naszła mnie myśl żeby odrobinę przeprać obrazek... i tu pojawia się słowo klucz " PRZEPRAĆ " ... Trochę czasu hafcik przeleżał więc w niektórych miejscach ( z tyłu haftu) odrobinę się przykurzył. A chciałam żeby był ładny i czysty to go przeprałam. Wodą z proszkiem.... I to był MÓJ błąd..... 

A co się stało? Nie sądziłam, że mazak spieralny wodą ( a nie wodą z proszkiem) wyrządzi mi tyle krzywdy.... PO namoczeniu w miejscach gdzie do końca nie był sprany mazak... a miałam go podczas prasowania przeczyścić wodą... Pojawiły się wstrętne szpecące ten urokliwy obrazek żółte ślady po mazaku.... Nie mam pojęcia czym to może zejść? Już próbowałam wygotować z odplamiaczem, szorowałam, i teraz namaczam.... I nie mam pojęcia czy to w ogóle zejdzie...

Wśród blogów znalazłam tylko jedną Panią która miała taki problem... Ale nie wiem czy dała radę się tego pozbyć... Może któraś z was miała taki sam problem i pomoże mi go rozwiązać? Uwielbiam ten haft. Miał on być w mojej sypialni i teraz nie wiem czy da rade to naprawić szkoda mi go chować do szuflady... A oprawić takiego nie oprawię... Ma te kreski w cztery strony świata i to dosłownie.... Błagam niech mnie ktoś poratuje! 

13:12, mmaadzik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Odliczanie rozpoczęte!

Tym razem zaczynam odliczać czas do TEGO wielkiego dnia! W dniu 09/08/2015 biorę ślub! Już niecały rok do tego wielkiego dnia! Już się nie mogę doczekać! Więc zaczynam odliczać dni do tego JEDYNEGO najpiękniejszego dnia! 

22:53, mmaadzik
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 lipca 2014
Lady with Fun #2

Póki jestem na komputerze to pokazuje postępy w tym hafciku. kilka krzyżyków przybyło ale już coś widać więcej :) Niedługo pokaże kolejne zmiany ;p a tym czasem zdjęcie robione w słabo oświetlonym pokoju ale lepsze to niż nic tak mi się wydaje :) na lepsze zdjęcie trzeba będzie jeszcze trochę poczekać :) 

20:54, mmaadzik
Link Dodaj komentarz »
Ornament

I tak pokazuje obiecany ornament. Do świąt jeszcze daleko ale już będzie :) Czas na hafty teraz mam więc mogę gnać z pracami :)

Wyszywało się szybko bo praktycznie bez konturów i całkiem przyjemnie. Prezent od sąsiadki, czekał rok aż go wyszyję. Ale na najbliższe święta już będzie gościł na mojej ścianie

20:38, mmaadzik
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13